Gdańska Federacja Żeglarska


Aktualności

POKONANI PRZEZ FORMUŁĘ...

Piątek, 18 lipca 2008

Czym jest formuła wyrównawcza stosowana w regatach żeglarskich, każdy zgłaszający się do regat żeglarz wiedzieć powinien. Stwierdzenie powinien tak daleko odbiega od stanu rzeczywistego, że czas wyłożyć sprawę jasno. Formuły wyrównawcze, albowiem jest ich wiele, stosowane są w regatach, w których biorą udział jachty o różnych, najczęściej bardzo różnych parametrach.

Czym jest formuła wyrównawcza stosowana w regatach żeglarskich, każdy zgłaszający się do regat żeglarz wiedzieć powinien. Stwierdzenie powinien tak daleko odbiega od stanu rzeczywistego, że czas wyłożyć sprawę jasno. Formuły wyrównawcze, albowiem jest ich wiele, stosowane są w regatach, w których biorą udział jachty o różnych, najczęściej bardzo różnych parametrach.

Z założenia formuła wyrównawcza ma wyeliminować z oceny wyniku wpływ jachtu, czyli urządzenia technicznego tak, aby ostateczny wynik regat oceniał wyłącznie poziom umiejętności startującej załogi. Tyle teoria. Praktyka wskazuje, iż pomimo istnienia wielu formuł wyrównawczych, żadna z nich nie spełnia w 100% stawianych wymagań. Aby rozwiązać problem w regatach olimpijskich, rozgrywa się je w klasach monotypowych, czyli na łodziach z założenia identycznych. Regaty jachtów monotypowych też w 100% nie załatwiają problemu, bowiem pozostawienie (konieczne ze względów technologicznych) kilkumilimetrowych tolerancji wymiarowych już powoduje postanie, niekiedy bardzo istotnych różnic w osiągach jachtów tej samej klasy. Jeżeli, tak jest w klasach monotypowych, to jak to wygląda w przypadku jachtów o różnych konstrukcjach łatwo sobie wyobrazić. Ale to przecież wiemy z autopsji startując w regatach, to nas boli i powoduje, że w dyskusjach prowadzonych między kolejnymi wyścigami, a szczególnie po zapoznaniu się z wynikami ostatecznymi regat staje się to wśród żeglarzy z nad Zatoki Gdańskiej (i pewnie nie tylko) tematem głównym. Gdańska Federacja Żeglarska dotknęła sprawy w zeszłym roku za sprawą ogłoszenia rywalizacji w cyklu regat pod nazwą Gdański Puchar Żeglarski, przemianowanego w roku obecnym na Puchar Zatoki Gdańskiej (PZG). Regulamin cyklu nie przewiduje ingerowania w suwerenność działań organizatora regat, jednak informuje, że do punktacji PZG przyjmowane są wyniki klasyfikacji generalnej regat (obejmująca wszystkie jachty startujące w regatach). Ten warunek powoduje konieczność zastosowania w regatach formuły wyrównawczej. Gdańska Federacja Żeglarska zaleca stosowanie w tegorocznym sezonie formuły KWR. Formuła KWR została sprowadzona na nasz teren ze Szczecina za sprawą właścicieli jachtów „Słoni” i „Duży Ptak”, które to startując w regatach STENA LINE były zachwycone jej zaletami. W okresie między sezonowym formuła KWR została przebadana teoretycznie i uznana za spełniającą wymagania. W roku bieżącym poddana zostanie testom praktycznym w regatach, a po sezonie poddana ocenie dalszej przydatności. Pierwszy praktyczny test formuły KWR odbył się w regatach Reiffeisen Leasing Nord Cup rozegranych w Jastarni w dniach 14,15 czerwca. Wstępne opinie są pozytywne.

Na „naszym rynku” regat na akwenach Zatoki Gdańskiej mamy do czynienia ze stosowaną dość powszechnie formułą Współczynnik Wyrównawczy Marynarki Wojennej (WWMW) i International Measuring System (IMS), głównie zaś z jego prostszą postacią ORC International.

Wszystkie wymienione formuły (KWR, WWMW i ORC), jak też wiele innych mają swoje wady i zalety. Ponieważ celem niniejszego wystąpienia jest próba pobudzenia wyobraźni startujących w regatach żeglarzy z nad Zatoki Gdańskiej, skupmy się nad naszymi problemami i trzymajmy się blisko ziemi, właściwie wody i wiatru, albowiem mamy to, co mamy. W regatach na Zatoce Gdańskiej w miarę regularny udział bierze grupa kilkunastu jachtów obsadzonych załogami „ambitnych turystów”, kilku jachtów z załogami raczej mniej, niż bardziej profesjonalnymi oraz raz liczniejsza, a raz mniej liczna grupa jachtów z załogami o całkowitym braku przygotowania regatowego. W takiej stawce poziom wiedzy o żeglarstwie regatowym w ogóle, a o mnogości i złożoności wszelkich jego aspektów jest średnio bardzo niski, aczkolwiek bardzo zróżnicowany. Wszyscy jednak mają jeden cel - chcą wygrywać regaty, przy tym część za wszelką cenę, co się tłumaczy, że wszelkimi środkami. W grupie wszelkich środków znajduje się formuła WWMW. Jej podstawową wadą jest brak zasad wyrażonych sposobem przyznawania poszczególnym jachtom indywidualnego współczynnika wyrównawczego. Przyznanie współczynnika dokonywane jest na podstawie oceny sędziego głównego regat, a więc „na oko”. Jak wiadomo, natura ludzka ułomną jest, co prowadzi do wręcz kuriozalnych przypadków stawiających w równym rzędzie jachty o tak różnych możliwościach, że tylko żeglarz o bardzo wysokim morale może powstrzymać się od użycia podręcznych narzędzi do wyegzekwowania chociaż pozoru sprawiedliwej oceny. Dalsze stosowanie formuły WWMW, choć niezwykle wygodnej dla organizatorów regat oraz sędziów (żadnych pomiarów jachtów i możliwość ustalenia wyników przed regatami) należy uznać za wysoce niemoralne, wypaczające wynik rywalizacji, a przede wszystkim zniechęcające do brania udziału w regatach, tym ostatnim z niewielu pozostałych w naszym żeglarstwie wyrazów aktywności integrującej środowisko. Po tak jednoznacznej ocenie WWMW do rozważenia pozostaje stosowanie formuł ORC i KWR. Obydwie są formułami ustalanymi na podstawie parametrów technicznych jachtów, co znakomicie ogranicza manipulowanie wynikiem ostatecznym, a więc wartością indywidualnego współczynnika wyrównawczego. ORC obliczane jest na podstawie ogromnej bazy danych (zbiór międzynarodowy), co daje możliwość osiągnięcia dużego prawdopodobieństwa obliczenia właściwego, indywidualnego współczynnika wyrównawczego i to jest jego podstawowa zaleta. Jednak oceniając nasze podwórkowe realia formuła ORC ma istotne wady w porównaniu z formułą KWR, która oferując (najprawdopodobniej, albowiem dopiero ją testujemy) niższy poziom dokładności indywidualnego współczynnika wyrównawczego posiada w naszym rozumieniu potrzeb, szereg zalet:

  • parametry niezbędne dla ustalenia współczynnika wyrównawczego można ustalić samodzielnie; co prawda ustalenie wagi może być trudne, ale organizatorzy niektórych regat pewnie się o pomoc zatroszczą,
  • znając parametry można samodzielnie obliczyć współczynnik wyrównawczy w oparciu o opublikowany wzór, do czego wystarczy trochę lepszy kalkulator , a posiadacze komputera z Excell’em mogą skorzystać z przygotowanego programu,
  • można też zwrócić się do Gdańskiej Federacji Żeglarskiej, która wykona pomiary i obliczenia nieodpłatnie.

Tej samodzielności nie daje formuła ORC, która poza odpłatnością za wydanie świadectwa pomiarowego (niewielką) wymaga użycia niejawnej formuły obliczeniowej korzystającej z niedostępnej powszechnie bazy. Tych obliczeń dokonuje uprawniony mierniczy, co wraz z korzystanie z bazy danych generuje koszty. Do formuły ORC przylgnęła nie słuszna opinia formuły dla zawodowców. Nie słuszna, choć posiadająca uzasadnienie płynące z kwalifikowania jachtów posiadających świadectwo IMS, lub ORC. Są to jachty zaliczone powyżej do grupy obsadzonej głównie przez załogi podobno profesjonalne. Pozostałe jachty czując się poprzez wykluczenie gorszymi, negują słuszność samej formuły. To reakcja nieracjonalna, choć zrozumiała. Zatem może KWR?

Przedstawiona wstępna ocena, choć z całą pewnością nie pełna, daje możliwość zdecydowania co nam jest bliższe, a przez to bardziej nam odpowiada. Zdaniem Gdańskiej Federacji Żeglarskiej formuła KWR jest rozwiązaniem optymalnym. Jest zrozumiała i sprawiedliwa w stopniu odpowiadającym naszym potrzebom. Propozycja jest następująca przyjrzyjmy się KWR’owi w regatach gdzie będzie stosowana, a opinię wydajmy po sezonie. Bez emocji, zróbmy to racjonalnie.

Na zakończenie apel do wszystkich żeglarzy, którzy lubią brać udział w regatach: Nie zgłaszajcie się do regat, w których stosowana jest formuła WWMW. Po co Wam kolejne rozczarowanie? Po co zawód z oglądania nagród wręczanych tym, których wybrali organizatorzy?

Pamietajcie! To organizatorzy regat są dla Was, a nie odwrotnie. To od Waszego udziału w regatach zależy sukces organizatora. Bierzcie udział w tych regatach, w których organizator zapewnia uczciwą ocenę Waszego wysiłku.

Andrzej Szrubkowski
sekretarz Gdańskiej Federacji Żeglarskiej
sternik s/y Major POL5194